Miesięczne archiwum: Listopad 2012

no bo ja się boję myszy…

Że niby postukam w karton, mysz ucieknie, a ja sobie rozpakuję książeczki? Tak pisałam? Otóż wyglądało to mniej więcej tak: „Aaaaaaa, Tomek ratuuuuuj, tu jest mysz! I właśnie weszła do moich gazet! I na pewno ma tam gniazdo!!! Chodź tu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

porządków ciąg dalszy

W długo wyczekiwanym dniu rozpakowywania moich książek i szczurzej kolekcji małżonek wrócił z komórki i obwieścił, że w kartonach coś się rusza i chrobocze. Głośno. Dotychczas żyliśmy w błogim przekonaniu, że myszy okupują wyłącznie garaż, a nasz dobytek kartonowy jest … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

Home sweet home

No doprawdy poszalałam w tym Wrocławiu. Na dwa dni zaszyłam się u Kasi w pracowni Manualnie i filcowałam, ale tak naprawdę ładowałam akumulatory. Gdybym mogła zabrać na moją wieś Kaśkę, jej wełnę, moją macochę, kino Helios w Magnolii i Body … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

good morning Wrocław

No i przyjechałam sobie do WRO na dzikie imprezy i właśnie leżę w łóżku z katarem po pas, rozwalającym bólem głowy i gruźliczym kaszlem. Fantastyczne wyczucie czasu.

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

dwa dni chlipania

No nie wiem, co się ze mną dzieje… wczoraj ryczałam na Lassie, potem w łazience za całokształt. Dziś chlipałam na wywiadzie z Jandą w Godzinie prawdy, potem gdy w radiu leciało Who wants to live forever i w efekcie jestem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy