Miesięczne archiwum: Marzec 2012

i kolejny dobry tydzień

Musiałam wpaść na dzień do Wrocławia i to był zły dzień. Bladym świtem – stomatolog. Okazało się, że moja pani doktor jest poważnie chora, a pani w zastępstwie postawiła diagnozę: „tlenek cynku, a jak nie pomoże za dwa dni, to … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 35 komentarzy

zaczynam się przystosowywać mimochodem

Kocham strefę egzaminacyjną we Wrocławiu. Kocham, kocham, kocham. Już nigdy nie powiem nic złego na strefę egzaminacyjną we Wrocławiu. Tam się jeździ 30 na godzinę, w porywach do 50. Nawet skręty w lewo kocham, bo nie polegają na wyjeździe z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

idzie wiosna :-)

Wczoraj pojechałam sama samochodem do dwóch okolicznych miasteczek – 24 km do jednego i 20 km do drugiego. Siedzący obok małżonek ciągle tylko komenderował „no gaz, dziewczyno, gaz”, podczas gdy ja i tak już jechałam z zawrotną jak na siebie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

Jakoś pod koniec pierwszego tygodnia

Jestem przeszczęśliwa. I to jest niesamowicie dziwne uczucie, bo… pracuję po 12 godzin dziennie zarobkowo (moi zleceniodawcy mają świetny timing), jestem czarna od węgla, w całym domu jest mega-Sajgon, którego nie ogarniamy i w którym zgubiłam aparat na zęby, mam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

Dzień czwarty

Czołgam się. Pełzam. Wszystkie kości czuję. Za to umiem już palić w piecu i odgruzowałam kuchnię.   Dopisek Aha! Spróbuj kobieto pracować, jak co godzinę trzeba zajrzeć do tego cholernego pieca! Mąż w Tarnowie dzwoni co 3 minuty z poleceniami: … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy